Subiektywny ranking reklam – P jak Piłkarze

Autor: 20 czerwca 2016 publicrelations.pl

Są wszędzie, atakują na ulicy, w metrze, kinie, hotelu, taksówce.  Większość pokazuje rozemocjonowanych kibiców i oczywiście piłkarzy. Tych najbardziej znanych i tych najbardziej wdzięcznych, czyli dzieciaki.  Miałem nadzieję, że uniknę komentowania reklam związanych z EURO’16, bo co tu oceniać. Głównymi sponsorami imprezy są Coca cola i McDonalds – obie firmy „słyną” z „najzdrowszych” produktów na rynku. Trzeba mieć fantazję i …. pieniądze, żeby przykleić swe logotypy przy imprezie, gdzie najlepsi z najlepszych zawodowców, którzy od lat śledzą każdą spożywaną kalorię, stają się twarzami cukru i cholesterolu.  Nie ma sensu zajmować się drobiazgami, świat nie jest doskonały.

 Bardziej zainteresowało mnie reklamowe wykorzystanie polskich piłkarzy. Króluje dwóch , pozostali łącznie z trenerem , aspirują. Reklamodawcy rzucą się na resztę  kadrowiczów dopiero po Euro’16. Na szczęście, bo czasem, w kontrakcie zawarte jest zrobienie krzywdy ambasadorowi marki. Na razie na boisku są najwięksi gracze i oni nie robią chałtur (mówię o reklamodawcach), choć zdarzają się drobne potknięcia. Mocno starałem się więc do czegoś przyczepić. Udało się, ale tylko w dwóch przypadkach, czyli miejsce 3 ktoś zajmie dopiero za 2 miesiące. Za to obsadzone są dwa pierwsze, w kategorii:

O CO CHODZI ???

Miejsce 3 – wakat, ktoś na 100% pojawi się po wakacjach. W końcu reklama to branża kreatywna.

Miejsce 2- miejsce zajął producent okien, bram, drzwi, który zatrudnił Łukasza Piszczka, żeby nas przekonał o ich jakości. Wszystko byłoby ok, gdyby ktoś nie „popracował” nad piłkarzem. Młody, dynamiczny, elokwentny mężczyzna został poproszony o odczytanie tekstu do reklamy drewnianym głosem, w tempie symulatora mowy. Zupełnie bezpotrzebnie. Nie wspomnę o tym, że dość skromnie szafuje się samą marką, tak jakby wszyscy wiedzieli czym zajmuje się Krispol.  Może to wytworne ale czy skuteczne?

Subiektywny ranking reklam – P jak Piłkarze

 

Miejsce 1 – lider wyłonił się w dogrywce. Biuro maklerskie zatrudniło gwiazdę, żeby edukować. „Ucz się inwestowania razem z Grzegorzem Krychowiakiem”- zarząd XTB chce mnie przekonać, że chodzi o projekt edukacyjny i „zwiększenie świadomości inwestycyjnej” itp..  Wydali( jak szacuję)ponad milion, żeby rodacy mieli większą świadomość. Brawo. Ideologia nie jest największym problemem. Nie takie teksty wygłaszali- zatroskani o los pieniędzy rodaków- finansiści. Natomiast chcą oni jeszcze stać się gwiazdami mediów. Tu zaczyna się kłopot. W reklamie i całej akcji występuje jeden z głównych menedżerów brokera. O ile w spocie reklamowym mówi tylko jedno zdanie, to w internetowej pierwszej lekcj, mówi dużo więcej. O wiele za dużo więcej. Obejrzałem ją specjalnie, bo pan doradca ma wadę wymowy. To nie dyskwalifikuje, ale na siłę stara się ją podkreślić czytając np. takie zbitki słowne: „już Ci tłumaczę” co brzmi mniej więcej: „juści”.  Azaliż, jeśli do tego dodamy przesadną gestykulacyję, to zaiste zabawne teatrum mamy.

A może się czepiam? Przejdźmy do liderów:

SPÓJRZ, ZAPAMIETAJ !!!

Na wyróżnienie zasłużył Jacek Gmoch, który potwierdził udziałem w reklamie, ogromny dystans do siebie i do życia. To zasługuje na szacunek.

Miejsce 3- przypada realizatorom reklamy z Maciejem Rybusem, za szybką reakcje i profesjonalizm. Piłkarz, którego kontuzja wykluczyła z reprezentowania barw kraju, idealnie wpisał się w hasło producenta Kit-Kat-ów, bo ma przerwę.

Miejsce 2- chiński producent smartfonów, chce zdobyć pierwsza pozycję na naszym rynku, w czym pomaga mu pierwszy piłkarz kraju. Robert Lewandowski zabawnie wspomina swoją szkołę i toczy smartfonowy dialog z byłą nauczycielką. Na luzie, bez fałszu i tzw. nadęcia.

Miejsce 1 – dla mnie bezapelacyjnym liderem udowadniającym, że oprócz cojones(bo się porywa na ogólnopolskie przedsięwzięcie) ma jeszcze mózg (bo wychowuje sobie klientów), jest producent Tymbarku. Reklamy są już tylko uzupełnieniem pełnego emocji eventu, czyli rozgrywek piłkarskich o Puchar Tymbarku. Bohaterem (reklamy) jest oczywiście 22 letni Milik, który sam grał w podobnych turniejach. Wzrusza bardziej niż sznurówka Lotosu, bo to ma sens.

Pozdrawiam i czekam na podpowiedzi .