Strategic sale!!! Do czego służy rzecznik prasowy

Autor: 12 sierpnia 2016publicrelations.pl

Sprzedaje wizerunek pracodawcy. Zapowiada szefa, gdy ten ogłasza sukces. Sam świeci twarzą, gdy do drzwi puka kryzys. Powinien mieć dobre relacje z pracownikami i świetne z dziennikarzami. Pożądane cechy to: pogodny charakter, spokój, rozwaga i stalowe… nerwy. Dostępny 25 h na dobę. Dobry rzecznik jest jak kobieta, która jednocześnie karmi, gotuje, usypia, sprawdza maile, rozmawia przez telefon, suszy włosy i zna odpowiedź na proste pytania: „ Kochanie , gdzie są moje skarpetki?” lub „Jaki dziś mamy kurs franka?”. Dobry rzecznik to sprzedawca, strateg, logistyk i psycholog. Ziomek musi mieć fantazję, choć nie może tego pokazać. No i musi być po kursach i szkoleniach, żeby znać się na mediach.

SPOTKAŁEM SZCZĘŚLIWYCH RZECZNIKÓW…

Zdarzyło się to naprawdę. Każdy z tych szczęśliwców albo rzucił pracę, albo został rzucony mediom na pożarcie, albo awansował. Każdy powtarzał, że największe szczęście, to możliwość wyłączenia komórki, czas dla rodziny i przyjaciół, no i ten uroczy dreszcz niepokoju: Dlaczego nie dzwonią??? Brzmi zabawnie, ale człowiek, który pół doby poświęcał na gadanie przez telefon, może odczuwać syndrom stresu odstawiennego. Nie dzwonią, bo nie mają po co. Pokazuje to historia szczęśliwca, który awansował na ministra. Przed jedną z konferencji urokliwa, wykształcona i aspirująca dziennikarka pogratulowała  awansu, pytając jednocześnie, kto go zastępuje?

– Jest wakat

-Mhm…Wakat …nie znam.

Niemożliwe? A jednak… nie znała.

Fot. D. Łukawski

Oczywiście intencją dziennikarskiej meteorytki było zdobycie numeru komórki Wakata/u , jednak gromki śmiech otoczenia, uniemożliwił jej brnięcie w ten słodki dialog. To pokazuje jak ważny jest numer do rzecznika. Minister może telefonu nie odebrać, rzecznik musi.

NIESZCZĘŚLIWI RZECZNICY

Miglance, chowają się za biurkami i pokojami zarządów, działów komunikacji, asystentek itp. Zawodowcy mają niemoralny czas pracy i niemoralny zakres zainteresowań. Musza mieć informacje z wewnątrz firmy. Nie tylko te oficjalne, ale również te interesujące. Wskazane więc są dobre relacje z pracownikami, wypytywanie, uczestniczenie, bywanie, poznawanie i komunikowanie się ze wszystkimi, którzy dostarczą newsa. Naturalna i oczywista jest również znajomość doniesień medialnych o firmie.

Dobry rzecznik pielęgnuje relacje z dziennikarzami . Musi wiedzieć czego oczekują.

Gdy to wszystko wie, powinien poznać potrzeby pracodawcy i przedstawić  albo uzgodnić strategię komunikacji.  A potem sprzedawać…siebie i firmę.

Specjalnie piszę w tej kolejności, bo dla mediów wywiad z rzecznikiem jest niezbyt intrygujący, wręcz uwłaczający, ale historia zna takie przypadki , gdy rzecznik miał charyzmę równą pracodawcy. Warto więc powalczyć o zbudowanie swego wizerunku. Wtedy  łatwiej o następną pracę, a paradoksalnie więcej korzyści z rzecznika ma firma. Prawda jest brutalna:

Sukces ogłasza prezes , porażka to poletko jego press oficera.

To chyba proste.

Fot. D. Łukawski

Dlatego rzecznik jest jak jeździec bez głowy . Z jednej strony często zdarza się, że biuro zaludniają mu krewni i znajomi zarządu lub rodzin zarządu, co oczywiście uprawnia ich do nieznajomości polska jenzyka. Z drugiej strony tenże zarząd prze do sukcesu, do mediów, do prestiżu i… jak w „Paragrafie 22” – zawsze wie lepiej i ma rację. Częściej mu się tylko tak wydaje.

SAM PRZECIW WSZYSTKIM…

Brzmi jak z westernu, ale … zastanówmy się. Taki rzecznik ciągle przebywa w towarzystwie prezesa, więc pracownicy trochę mu nie ufają. Prezes też nie powinien zbytnio ufać, bo z kolei brata się z dziennikarzami. Dziennikarze nie ufają, bo reprezentuje interesy opisywanej firmy. Jak żyć?

Fot. D. Łukawski

Przytulcie czasem swoich rzeczników, nie mają łatwego życia. Dobry rzecznik to skarb, zna sztuczki medialne i dba o komfort swoich podopiecznych. Warto go szkolić i inwestować w rozwój, żeby przewidywał i rozbrajał zagrożenia . Zaufajcie czasem swemu rzecznikowi gdy zwróci uwagę, żeby nie pi…przemawiać bez sensu . Weźcie go ze sobą na najlepsze szkolenie medialne (probably moje), bo do budowy wizerunku potrzebny jest sprawny team, zaufanie i  ktoś, kto stanie przed plutonem dziennikarzy i  powie:

– W świetle zaistniałych faktów, wdrożyliśmy procedury uniemożliwiające tak bulwersujące niedopatrzenia, jakie miały miejsce z przyczyn niezależnych od zarządu naszej firmy. Błyskawicznie powołana przez prezesa komisja, niezwłocznie podjęła pracę, sukcesywnie wdrażając wnioski z kontroli..etc.

Dziękuję za uwagę i miłego dnia.