Operacja „PAPA”- najtrudniejsze wyzwanie mediów

Setki reporterów, tysiące nagrań i wywiadów. Transmisje, łączenia, analizy, komentarze. Przykład wizyty Papieża Franciszka pokazuje, ilu bohaterów, komentatorów, ekspertów potrzebują współczesne media. Ciągle potrzebni są nowi, ciekawsi, młodsi. Jak stać się częścią tego medialnego wydarzenia roku ?

BĄDŹ GOTOWY

Kiedy w 83 roku uczestniczyłem w papieskiej mszy świętej na Stadionie Dziesięciolecia, nie przypuszczałem jeszcze, że będę dziennikarzem, wykładowcą, konsultantem, zajmującym się mediami i szkoleniami. Nie przypuszczałem, że 10 lat później zacznę obsługiwać wszystkie pielgrzymki Jana Pawła II do kraju. Podświadomie  rejestrowałem wszystko, co działo się dookoła mnie. Półtoramilionowy tłum, ludzie siedzący nawet na słupach tramwajowych i mnóstwo, wtedy jeszcze, milicji obywatelskiej. W pamięci utkwił mi dialog stróżów porządku ludowego, dotyczący papieskiej homilii:

– Ale gada i gada.

– Z playbacku leci.

To nie był żart błyskotliwego posterunkowego, oni byli poważni.

Akredytacje papieskie, archiwum własne

 

ZAPLANOWANIE, PRZYGOTOWANIE, REALIZACJA

Co mają wspólnego wizyty papieskie ze szkoleniami medialnymi? To jest po prostu najbardziej spektakularny przykład funkcjonowania mediów i sprawdzian ich profesjonalizmu. Podwyższone środki bezpieczeństwa, podział na strefy dostępu, szereg mszy, spotkań, przejazdów, miast, wydarzeń i niezapowiedzianych sytuacji. Żeby uczestniczyć  w tym wszystkim, trzeba to odpowiednio wcześniej zaplanować i uzgodnić z organizatorami. Niezapowiedziane sytuacje – przewidzieć lub sprowokować. Media czekają na każdą ponadplanową sytuację, czekają na każdego newsa, który przyciągnie uwagę, na każdego ciekawego gościa. Warto być gotowym.

 

Kościół w Mikaszówce- Szlak Papieski, archiwum własne autora

 

Od strony telewizji planowanie jest „banalnie” proste: rozdysponować ekipy, reporterów, wozy transmisyjne, łącza, godziny emisji, transmisji  i tysiące innych drobiazgów, jak hotele, przeloty, przejazdy, catering, przepustki i źródła energii oraz przygotowanie polowych studiów i ….zaproszenie do nich gości. Dostojnych gości. No ale oprócz tv są jeszcze radia, gazety, portale – wszyscy z aparatami i kamerami.  Każdy chce pokazać cos wyjątkowego, nagrać kogoś interesującego.

Żeby tak się stało, trzeba się przygotować. W przypadku JP2 – sprawa była prosta. Dziennikarze odszukali wszystkich znajomych Ojca Świętego. Odszukali jego parafian, kolegów, mentorów. Znaleziono kajak, którym pływał, narty na których jeździł, buty, dom itp. Każdy dziennikarz TVP dostał sporą dawkę specjalistycznej wiedzy, namiary, kontakty i … wyjątkowy samouczek. Nie każdy wie przecież, czym  różni się eminencja od ekscelencji, homilia od mszy, a liturgia od nabożeństwa. Kogo całować w pierścień, a kogo przywitać suchym „Pochwalonym”. To wszystko było w tym wyjątkowym wydawnictwie.

 

Kościół w Mikaszówce- Szlak Papieski, archiwum własne autora

 

Ja miałem, między innymi, autentyczną radość robienia reportaży i relacji z Augustowa i okolic, gdzie jeszcze jako ksiądz Karol Wojtyła lubił wypoczywać. Znajomość rodzinnego terenu okazała się bezcenna. Filmowanie teleobiektywem wypoczynku Jana Pawła II nad jeziorem Białym było odrobinę bezczelne, ale skuteczne. Zdjęcia Adama Pietrzyka obiegły wszystkie redakcje, bo nikt nie miał podobnych. Widzieliśmy jak Papież wsiadał na statek, z której strony się usadowił. Na śluzie w Przewięzi  byliśmy z ekipą z tej właśnie strony. Sami. Metr od Ojca Świętego. Pobłogosławił całą ekipę, niesamowite przeżycie. Operator przeżegnał się nie przerywając zdjęć. Potem kolejne miejsca nad Kanałem Augustowskim, kolejne zdjęcia, relacja do Warszawy z automatu telefonicznego umieszczonego na domu sołtysa w Mikaszówce. Rozmowa z osobami, które gościły Karola Wojtyłę, gdy przyjeżdżał na kajaki. I jedno zdarzenie, którego nie mogliśmy sfilmować. Gdy statek Serwy zakończył swój rejs w Gorczycy, do Papież podeszło kilkudziesięciu żołnierzy z jednostki specjalnej ochraniającej dostojnego gościa na wodzie. Wysiedli ze swoich pontonów, w  pełnym rynsztunku padli na kolana …  JP2 im podziękował. Nieprawdopodobny widok. Nabiera się szacunku dla armii.

Żołnierze, policja, jednostki specjalne, oficerowie BOR-u – wszystkie służby dbają o bezpieczeństwo dostojnych gości. Jak mi tłumaczył odpowiedzialny za ochronę Papieża oficer, każde odstępstwo od normy, każde rozbiegane nadmiernie oczy, są powodem do reakcji. W Kielcach, kiedy JP2 udawał się po mszy na obiad, stałem za operatorem kamery, próbując go osłonić  przed napierającymi ludźmi. W pewnym momencie poczułem, że ktoś mnie uderzył w plecy. Już miałem stosownie zareagować, gdy okazało się, że to był mnich w białym habicie. BOR zareagował. Błyskawicznie. Jedyny raz w życiu widziałem lecącego mnicha z międzylądowaniem na plecach. Nikt nie pytał go o ani skąd przybył ani dokąd odleciał. Akcja trwała ułamek sekundy.

 

fot. Jerzy Buzon

 

Byłem jednym z trybików machiny medialnej, która serwowała pełen obraz papieskich pielgrzymek. Kiedy odwiedził Polskę Benedykt XVI, komentowałem jego wizytę u Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Miejsce komentatorów zorganizowano na dziedzińcu Pałacu. Oczywiście, w trakcie zaczął padać deszcz. Odręcznie robione notatki spłynęły. Na szczęście zawsze sam staram się zdobywać informacje, więc kontynuowałem z pamięci. Jeden nieprzewidziany element mógł zakłócić całe przedsięwzięcie.

PŁACĘ I WYMAGAM

Oczywiście, tak można podejść do różnych wydarzeń, wizyt, pielgrzymek czy szczytów. Płacę i wymagam, żeby to mi zrelacjonowano.  A może istotne jest też podejście bardziej komercyjne. Co zrobić, żeby stać się uczestnikiem takiego wydarzenia, dzięki temu zwiększyć swoje zyski. Jak dotrzeć do mediów, żeby umieściły mnie i  moją firmę wśród swoich kontaktów? Jak wykorzystać specyficzny event?

Kanał Augustowski, archiwum własne autora

 

Za chwilę będziemy czytali o tym, kto uszył stroje dla Pierwszej Damy na powitanie Franciszka. Dlaczego Papież przejechał z lotniska Volkswagenem? Czyje jest dziecko, które ucałował, itp. itd. Media potrzebują nowych informacji, wystarczy je zaplanować, przygotować i …zrealizować. Żegluga Augustowska ma ofercie rejs Szlakiem Papieskim, w Sanktuarium na wyspie w  Studzienicznej stanął pomnik JP2, przez okoliczne miejscowości przebiegają szlaki piesze i rowerowe nazwane Papieskimi. Zapewne w branży ..hm..chyba ogrodzeniowej…słynny stal się producent płotu, który okalał  teren wokół stadionu Narodowego w czasie szczytu Nato. Różne wydarzenia ale nawet gdy w nich nie uczestniczę bezpośrednio, to rejestruję w pamięci. Bycie dziennikarzem wciąga, media fascynują.

Zdjęcie tytułowe: T. Sobiecki