Manipulować też trzeba umieć…

Autor: 4 sierpnia 2016publicrelations.pl

Techniki manipulacji już dawno zostały nazwane, zbadane, sklasyfikowane, opisane i wielokrotnie zastosowane. Dlaczego więc nadal są tak skuteczne? Dlaczego dajemy sobą manipulować i dajemy się wykorzystywać do manipulacji innymi? Jak nie zostać  przedmiotem medialnej manipulacji? Jak mówić w mediach, żeby nikt nie zmienił sensu Twoich słów? Czy warto skorzystać ze szkolenia medialnego, żeby poznać techniki manipulacji i nie stać się jej ofiarą?

STRACH, PANIKA, DEMONIZACJA, IGNORANCJA, KŁAMSTWO, DEZINFORMACJA, SENSACJA

To co powyżej, to nie jest samouczek szpiega-sabotażysty. To kilka słów z encyklopedycznego opracowania dotyczącego manipulacji. Nie będę jednak zanudzał naukowymi wywodami. Sprawa jest prosta. Dorośli, inteligentni ludzie od dawna wiedzą, że nie ma mediów niezależnych.  Każde medium uczestniczy w jakiejś grze interesów. Biznesowych, prywatnych, towarzyskich, politycznych czy jakichkolwiek innych, które sobie wymyślimy.

Każde medium przedstawia rzeczywistość w jakimś kontekście. Nawet, jeśli przez przypadek, fakt przedstawiony jest obiektywnie, to stereotyp dotyczący „linii redakcji” rzutuje na odczytanie i interpretację danej informacji. Każde medium musi z czegoś żyć. Każde potrzebuje sensacji, gwiazd,  nowego kontentu i … pieniędzy.

Czy wszyscy manipulują? Na swój sposób tak, jednak nie zawsze jest to groźne. Czasami bywa wręcz zabawne lub żałosne.

Ostatnio modne słowa, odpowiadające na pytania –jaki, jaka, jakie – to np.: porażające, brutalne, szokujące, poruszające, druzgocące, skandaliczne, agresywne, sensacyjne itd. Wystarczy rzucić okiem na jakikolwiek portal, by zobaczyć, który z tych przymiotników jest dziś na topie, który ma przyciągnąć naszą uwagę, podkreślić sensacyjność artykułu, nagrania, wywiadu, zdjęcia. Czy bardziej atrakcyjny będzie tytuł „Brutalne bikini gwiazdy” czy też „Gwiazda w skandalicznym bikini”, przy czym należy pamiętać, że „ gwiazda” usilnie zabiegała o sfotografowanie, była gotowa nawet zdjąć bikini,  ale nie miała wpływu na tytuł, który ma podtrzymać zainteresowanie widzów jej zdjęciami i osobą.

Te idiotyczne, wymyślone na poczekaniu leady, dokładnie oddają sposób manipulowania widzami/czytelnikami. Jest lęk, sensacja, ignorancja (autora), dezinformacja i najzwyczajniejsze kłamstwo ubrane w zabiegi stylistyczne.

Wystarczy popatrzeć na zdjęcie tytułowe i kilka ze zdjęć, które zrobiłem w czasie przejażdżki rowerem w Puszczy Augustowskiej.  Przemiła grupa turystów urządziła sobie święto wina. Sympatyczni ludzie z rodzinami, mający fantazję i dobre maniery.

fot. D. Łukawski

fot. D. Łukawski

fot. D. Łukawski

Dopasujmy sobie teraz kilka tytułów do tych zdjęć.

Poganie w sercu polskiej puszczy, Skandal w leśnych ostępach, Półnadzy i pijani, jak spędzamy wakacje

A może:

Fantazja w lesie, Bal przebierańców w Puszczy, Nie ma nudy nad jeziorami, Święto wina i dobrej zabawy, korzystaj z wakacji.

Zdjęcia te same a jakże różne interpretacje.

Czy inaczej jest w poważniejszych sprawach typu polityka czy ekonomia? Nie sądzę.

JAK TO ROBIĄ W TV?

Tak samo, tylko lepiej. Bo obraz jeszcze może się poruszać, a bohaterowie bezwiednie kłamać … Jak? To banalnie proste. Przykład: Nie jestem zainteresowany posadą prezesa , z takiego zdania zdolny montażysta zrobi zdanie : Jestem zainteresowany posadą prezesa. Oczywiście przykład jest bardzo przerysowany, ale dobitnie pokazuje co można zrobić z wypowiedzią do kamery. Jak tego uniknąć . To też banalnie proste – Tak formować myśli i zdania oraz tak intonować wypowiedź, by nie dało się jej bezkarnie uciąć i zmanipulować, np. :  Posada prezesa jest poza sferą moich zainteresowań. Przykłady są prozaiczne, ale wymowne. Manipulacja bywa często bardziej wyrafinowana. Dlatego warto, co już sugerowałem w poprzednich materiałach z cyklu Szkolenia Medialne, nagrać nawet telefonem swoją wypowiedź do kamery, żeby mieć dowód przekłamania czy manipulacji. Gdyby do takiej doszło. Kiedyś minister Kołodko nazwał pewną gazetę koszerną. Po fali oburzenia, zapewniał, że powiedział o koszmarnej gazecie. Sprawy nie wyjaśniono jednoznacznie, mimo nagrań wypowiedzi. Ciekawostka.

Siła wypowiedzi kontra cytat przeczytany przez lektora, to tez „sympatyczny” chwyt stosowany w sytuacjach konfliktowych. Jedna ze stron występuje przed kamerą , atakując adwersarzy, a Ci z kolei są tylko cytowani przez lektora w materiale filmowym, czy przez prowadzącego program.  Bardziej wiarygodna jest informacja przekazana przez konkretna osobę,  a nie ta odczytana z off-u. Warto więc przyjść do programu, by przedstawić swoje racje. Oczywiście uprzednio lepiej się uzbroić w wiedzę czy będziemy mieli równe szanse w dyskusji,  czy nie jest to zaplanowany publicystyczny  lincz.

Tło nagrania wiele mówi o przedstawianej sytuacji i osobie udzielającej wypowiedzi. Pamiętamy Polskę w ruinie, konferencje na tle otwieranych autostrad czy inne chwyty socjotechniczne. A my sami gdy udzielamy wypowiedzi, czy myślimy o kadrze, o tle?  O tym czy słońce będzie raziło nas w  oczy, czy nie będzie za plecami oznaczenia toalet, czy ewentualna „ścianka” z logotypem naszej firmy będzie widoczna? A może operator będzie nas ustawiał na tle okna , wtedy twarz staje się ciemna, postarzona, kamera wyolbrzymi niedostatki  urody.  Niby brzydota dobrze się sprzedaje, ale to nie do końca pewne. Szczególnie gdy adwersarz jest wyższy, przystojniejszy, dobrze oświetlony  i mówi pewnym głosem.

Sposobów manipulowania jest  niezliczona ilość, warto poznać przynajmniej kilka, by nie dać się wykorzystać mediom.