Cięta Pointa

Autor: 24 czerwca 2016publicrelations.pl

Błyskotliwości umysłu i sztuki szybkiej reakcji nie można się nauczyć, ale można ćwiczyć i przygotować się do starć i rozmów.

Na szkoleniach medialnych uczestnicy dowiadują się, że muszą być wyraziści. Większość występujących w mediach, chce zaistnieć dzięki trafnemu powiedzeniu, wygranej polemice, mistrzowskiej ripoście czy celnej poincie. Nie tylko w mediach, w życiu też uwielbiamy mieć przewagę w erystyce. Zdarzyło mi się kiedyś wyjść ze sklepu i w drodze do samochodu zauważyć gentelmana, który nijak nie mógł przejechać obok mego auta. A miejsca było aż nadto.

Pan wyglądał na wybitnie poirytowanego, bo po porannym zakupie kartonu piwa, widocznie gdzieś się spieszył . Gdy zająłem miejsce w samochodzie, natura pedagoga wzięła w nim górę. Wysiadł i zbliżając się do mnie, rzucił głośno i z wyrzutem:
Ignorant !!!
Pomyślałem sobie, że to inteligentny i oczytany człowiek, któremu spokojnie wyjaśnię, że niepotrzebnie się irytuje. Podjąłem więc konwersację, pytając z uśmiechem:
Jaki ignorant?
– Pierdo..ny!!!

Gem, set, mecz. Odjechałem płacząc… ze śmiechu. Piłka meczowa, nie do obrony. Właśnie o to chodzi w medialnych dyskusjach, zamknąć usta adwersarzowi. Ideałem jest jednak, nieużywanie wulgaryzmów i przemocy. Takie zdanie kończące, ma na swoim koncie Lech Wałęsa, który do jednego z polityków, a obecnie medialnych menedżerów, zwrócił się z wrodzoną sobie subtelnością:  „To byłoby podejrzane, gdyby pan coś mądrzejszego powiedział.”
Błyskotliwości umysłu i sztuki szybkiej reakcji nie można się nauczyć, ale można ćwiczyć i przygotować się do starć i rozmów.  Jakże znanym chwytem jest poznanie mocnych i słabych stron rozmówcy. Adwersarza w studio, dziennikarza prowadzącego rozmowę. Można zaimponować widowni cytatem z ulubionego autora przeciwnika, wybić mu argumenty sugerując, że jego idol miał zupełnie inne poglądy.  Albo poprosić o szczerość.  Tak zdarzyło się w pewnym programie, gdzie grupka ekspertów pastwiła się nad ignorancją autorów założeń programowych dla szkół średnich. Siedzący w spokoju przez kwadrans, współautor tychże , zapytał w końcu: Proszę powiedzieć szczerze, czy państwo czytali w całości te założenia?
Korzystając z ciszy jaka zapadła w studio, ekspert wyjaśnił jaka jest prawdziwa treść dokumentu. Spokojem i przygotowaniem do rozmowy pokonał dyletantów. Odbyło się to bez błyskotliwych konstrukcji słownych, ale spektakularnie.
Nie zawsze udaje się powiedzieć coś, co przejdzie do kanonu przysłów i powiedzeń, jak: „ Mężne serce w kształtnej piersi”, czy też po czym poznaje się mężczyznę. „Sorry, taki mamy klimat”, zdanie które trafiło do powszechnego użytku, było powiedziane mimochodem, przy okazji . A gdy się wysilamy i napinamy, może wyjść odwrotnie, jak mówił Wałęsa: zrobiłem zwrot o 360 stopni.  A bliższy współczesności Tusk, poszedł dalej: Jestem ojcem, który czuje to samo co polskie matki. Urocze, tak jak słowa mec. Giertycha: stroje jednolite powinny być różnorodne.
Yes, yes, yes– to też pamiętamy, bo było przygotowane przez Kazimierza Marcinkiewicza i człowieka, który robił mu gigantyczną pracę medialną, Konrada Ciesiołkiewicza. Hasło jednego z sukcesów europejskich, rządu Marcinkiewicza, przetrwało jego samego. Promocyjnie strzał w dziesiątkę.
Celne sformułowanie potrafi też rozbroić bombę. Wszyscy pamiętamy skandal ze stołem w TVN-ie, gdy wyciekło nagranie Kamila Durczoka „kwieciście” domagającego się wyczyszczenia blatu. A czy pamiętamy jak rozwiązał ten kryzys?
Spotkamy się jutro przy czyściusieńkim, jak niemal codziennie, stole.
Gem. Set. Mecz. Autoironia, cięta pointa zakończyła temat. Przy okazji drobna uwaga, gdy już mamy przypięty mikrofon, słyszy nas cały świat. A na pewno realizatorzy dźwięku. Takie pogaduszki przed wejściem na antenę, mogą być nagrywane i … rozpowszechniane.
Politycy przygotowują sobie różne powiedzonka, bo chcą być zapamiętani, cytowani, lubiani. Każdy chciałby być błyskotliwy, zwrócić na siebie uwagę. Skupiają się jednak na treści,  słownych zabawach.  Mało, kto pamięta, że ważniejsza jest kompetencja, a błyskotliwość przyjdzie, gdy będziemy przygotowani do każdego wystąpienia.
Gdybym wiedział to wcześniej, słysząc słowo „ignorant”, nigdy ale to nigdy, nie zapytałbym: jaki?